• Wpisów:4
  • Średnio co: 167 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:35
  • Licznik odwiedzin:1 075 / 837 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Opowiadałam Wam kochani dwa posty niżej o przeprowadzce, największym etapie w moim życiu i dostałam bardzo miłe komentarze, za które oczywiście BARDZO, ale to BARDZO dziękuje!
Chcę w tym poście opowiedzieć jak to się skończyło.
Co raz większymi krokami zbliżał się koniec roku, a bardzo tego nie chciałam, ponieważ już 1 lipca miałam wyjechać. Razem z przyjaciółmi próbowaliśmy wszystkiego, żebym tylko tu została, ale niestety, rodzice szli w zaparte, ale po tym wszystkim zauważyłam jakich ja mam wspaniałych przyjaciół, którzy tak naprawdę przewróciliby świat do góry nogami, abym tylko została. Wspaniałe uczucie! Jednak chyba, tylko przyjaciele... Najbardziej zawiodłam się chyba na moim chłopaku, on gdy dowiedział się o tym, że wyjeżdżam, stwierdził, że to jest bez sensu, że nie damy rady, gdy to usłyszałam, na nowo łzy, smutek, rozczarowanie, to w nim chciałam mieć oparcie, pomoc, a okazało się, że on jeszcze bardziej mnie dobił. Kiedy to się stało, oczywiście wciąż winiłam rodziców, twierdziłam, że to wszystko przez nich, miałam do nich straszny żal, mimo że z rodzicami zawsze dogadywałam się super. Po jakiś tygodniu emocje opadły, ale z chłopakiem wciąż nie rozmawiałam. Po jakimś czasie sam się odezwał i przeprosił, ale ja sama zastanawiałam się czy to ma jakiś sens, więc zapytałam go prosto w oczy i wtedy znowu się rozpłakałam, ale nie ze smutku, a ze szczęścia (w ostatnim czasie jak zauważyliście sporo płakałam) przytulił Mnie wtedy i powiedział, że te kilometry nie rozwalą naszej miłosci, jak sobie teraz o tym pomyślę to chce Mi się śmiać...

Dzisiaj to na tyle, buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dobry wieczór wszystkim
Przygotowałam dla Was kilka cytatów do których mam pewien sentyment, mam nadzieję, że Wam się spodobają, oprócz cytatów kilka piosenek, które uwielbiam słuchać, gdy wracają wszystkie wspomnienia
Na początku cytaty
'W pewnym momencie łzy lecą same, nie pytając o pozwolenie'- to jest chyba jeden z moich ulubionych
'Nie rób sobie nadziei, a nikt Cię nie zrani'
'Nie chcę już tęsknić, za tym czego nie ma'
'Za dużo wspólnego, żeby nagle żyć osobno'
Z cytatów to na razie tyle Podobają się? Jaki przypadł Wam najbardziej do gustu?








A teraz muzyka
JESTEM OGROMNĄ FANKĄ BIRDY, WIĘC TO JEJ DWIE NAJLEPSZE PIOSENKI!
OCZYWIŚCIE NIE MOŻE RÓWNIEŻ ZABRAKNĄĆ TU EDA
Jak post? Mają być częściej takie, czy raczej nie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień dobry
Ja już po szkole, a wy?
Jakieś plany na nadchodzący weekend? Czy lepiej spontan?
Ja swój weekend mam już zaplanowany od A do Z.
Ja zawitam wkoncu w Polsce
Tak nie mieszkam tu, pierwsza informacja na mój temat
Około roku temu, wróciłam do domu pełna energii, wesoła, w sumie to zawsze taka byłam, ale tego dnia ta energia spadła i z wesołej nastolatki stała się smutna dziewczyna, gdy przyszłam ze szkoły moi rodzice byli strasznie dziwni, nie wiedziałam co jest, więc zapytałam, a odpowiedź mnie zdołowała, okazało się, ze się wyprowadzamy do Niemiec. I nagle uśmiech odwrócił się w drugą stronę, łzy leciały same, czułam złość i smutek, pobiegłam do pokoju, a mama za mną, ale nie chciałam z nią rozmawiać, byłam obrażona na cały świat! Dziwicie Mi się? W ułamku sekundu stracić wszystko? Chłopaka, super przyjaciół, rodzine, te wszystkie wspomnienia? Jak wy byście zareagowali?
Buziaczki kochani reszta w następnym poście
Ps. Jak macie jakieś pytania do mnie lub pomysły na posty, piszcie śmiało!
  • awatar Anonim:)): @Maławariatka powodzenia tam! Ja mieszkam tu juz od 4 miesiecy;)
  • awatar Maławariatka.: dasz rade i wszystko ci się ułoży . :) ja za 2 dni też wyjeżdżam do niemiec. ;/
  • awatar Anonim:)): @niebieskiesklepienie: na pewno!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka wszystkim!
Zastanawia Was teraz pewnie dlaczego anonim?
Do tego dojdziemy za chwilę
Blog prowadzony przeze mnie, będzie o samej mnie, jednak jest jedno, ale...
Nie będzie to typu 'hej, mam ileś tam lat' blabla
W ostatnim czasie wiele się wydarzyło i chciałam to gdzieś napisać, podzielić się z kimś i tak sobie siedzę i myślę 'no halo blog' to przecież najlepsze miejsce, wcześniej nigdy tego nie robiłam, nie pisałam, jedynie pamiętnik, ale między tymi dwoma rzeczami jest spora rożnica. Tutaj każdy ogląda to co piszemy, a tam jest zachowane tylko dla Cibie, więc dla mnie to jest troche wyzwanie.A teraz odpowiedź na pytanie 'dlaczego taka nazwa, a nie inna' Nie chce zdradzić kim jestem i jak wyglądam, więc dlatego będę anonimem, będę pisać o tym co przeszłam, ale nie ujawnię się)
Mam nadzieję, że blog się spodoba i mam jeszcze jedną prośbę, jeżeli coś by się Wam nie spodobało lub i spodobało to piszcie w komentarzu to dobra motywacja do dalszego pisania! buziaczki dla Was